| |
prof. Antoni
Mironowicz
Kościół prawosławny w dziejach
Rzeczpospolitej
*CZĘŚĆ
PIERWSZA*
Chrześcijaństwo na ziemiach polskich ma znacznie bogatszą tradycję
aniżeli jeden nurt łaciński. Pomijanie istnienia innych tradycji
związanych z obrządkiem metodiańskim, bizantyjskim i ruskim bynajmniej nie
przyczyniło się do wzbogacenia kultury polskiej, a raczej do jej
zubożenia. Tradycja Kościoła prawosławnego w Rzeczypospolitej opiera
się na tych trzech wymienionych filarach, a zwłaszcza metodiańsko-ruskiej
odmianie nurtu bizantyjskiego. Chrześcijaństwo bizantyjskie, aczkolwiek
bezpośrednio oddziaływujące na ziemie polskie, swoje umocowanie znalazło w
wersji metodiańskiej i ruskiej. W takiej formie zostało przyjęte przez
mieszkańców Grodów Czerwieńskich, państwa Wiślan czy międzyrzecza Wieprza
i Bugu. Chrześcijaństwo wschodnie było więc stałym elementem życia
religijnego w ponad tysiącletniej historii państwa polskiego.
Uświadomienie religijnej historii i tradycji wyznawców Kościoła
prawosławnego ma fundamentalne znaczenie w poznaniu dziejów Polski. Tylko
w ten sposób można będzie spojrzeć z szerszej perspektywy na początki i
rozwój chrześcijaństwa na ziemiach polskich. Czynimy to nie w imię
humanistycznego ekumenizmu, ale w celu poznania przeszłości i
uświadomienia wspólnych korzeni religijnych mieszkańców dawnej i
dzisiejszej Rzeczypospolitej.
Od zetknięcia się Słowian z kulturą bizantyjską rozpoczął się proces
chrystianizacji Słowiańszczyzny zapoczątkowany misją świętych Cyryla i
Metodego. Obok szczególnej roli Bułgarii i państwa wielkomorawskiego w
rozwoju słowiańskiego dziedzictwa cyrylo-metodiańskiego ziemie ruskie
stały się spadkobiercą tej wielkiej religijno-kulturowej tradycji.
Sąsiedztwo ziem polskich z Czechami, a później ze schrystianizowaną Rusią
musiało wpłynąć na ich oblicze wyznaniowe. Wiadomości o istnieniu obrządku
słowiańskiego na ziemiach polskich znajdujemy w źródłach pisanych. O
istnieniu świątyń chrześcijańskich w X w. świadczą wykopaliska
archeologiczne. Jednakże rekonstrukcja zasięgu liturgii metodiańskiej na
terenie Małopolski z uwagi na fragmentaryczność źródeł ma charakter
hipotetyczny. Pozostałości świątyń z drugiej i trzeciej ćwierci X w.
potwierdzają, iż miejscowa elita została schrystianizowana. Ślady kultu
słowiańskiego znajdujemy w Ostrowie Lednickim, Krakowie, Wiślicy,
Przemyślu i wielu innych miastach. Ośrodki te nie były pod kontrolą
Kościoła łacińskiego i pozostawały pod wpływem cywilizacji bizantyjskiej z
liturgią słowiańską i pismem cyrylickim. Prawdopodobnie pierwszym biskupem
krakowskim był osiadły ok. 970 r. władyka podległy jurysdykcji patriarchy
bułgarskiego. W Polsce, podobnie jak na początku X w. w państwie
morawskim, zwyciężyła zachodnia opcja chrześcijańska. Kościół metodiański
funkcjonujący na południowych obszarach ziem polskich pozostał już w
czasach panowania Bolesława Chrobrego w formie szczątkowej.
W końcu X w. zakończył się proces rozwoju chrześcijaństwa w Europie
Środkowo-Wschodniej. Ten doniosły fakt miał też znaczenie w ukształtowaniu
na następne stulecia granic cywilizacyjnych wyznaczonych zasięgiem
wschodniego i zachodniego chrześcijaństwa. Polska od momentu formowania
się struktury państwowej przez całe średniowiecze była na szlaku
krzyżujących się wypływów Wschodu i Zachodu. Poprzez przyjęcia
chrześcijaństwa ze strony Czech w 966 r. znalazła się w sferze cywilizacji
łacińskiej. Równocześnie ziemie polskie były na peryferiach łacińskiej
chrześcijańskiej Europy. Właśnie w średniowieczu uformowały się granice
etniczne i terytorialne Polski, wykształciła się tożsamość kulturowa.
Państwo pierwszych Piastów miało trwałe granice zachodnie. Granica
wschodnia państwa dynastii piastowskiej była płynna i nie oznaczała
zasięgu chrześcijaństwa.
Szczególne miejsce zajęła na mapie europejskiego chrześcijaństwa
wielonarodowościowa Ruś Kijowska. Państwo utrzymujące bliskie stosunki z
Bizancjum posiadało bezpośrednie kontakty polityczno-kulturowe z innymi
państwami chrześcijańskimi: Polską, Czechami i Węgrami. Owo sąsiedztwo
Rusi Kijowskiej, wzmocnione licznymi związkami małżeńskimi z
przedstawicielami dynastii Rurykowiczów, wywierało wpływ na oblicze
chrześcijaństwa na ziemiach polskich. Bezpośrednie wpływy bizantyjskie i
bułgarskie docierały do Polski przez ziemie ruskie. Położenie Rusi
Kijowskiej predestynowało ją do rangi nowego cywilizacyjnego centrum, na
styku ze światem islamskim i pogańskim.
Wyznanie prawosławne o tradycji bizantyjsko-ruskiej było obecne w
granicach państwa polskiego już w czasach panowania Bolesława Chrobrego.
Zapiski kronikarskie relacjonują o licznych małżeństwach pierwszych
Piastów z księżniczkami ruskimi. Związki te zapoczątkowane przed 1012 r.
wydaniem córki Bolesława Chrobrego za Świętopełka turowskiego stały się
częstym zjawiskiem za panowania Kazimierza Odnowiciela, który ożenił się
około roku 1041 z Dobroniegą, córką Włodzimierza Jarosławowicza, a jego
siostra poślubiła Jzasława kijowskiego. Proces ten trwał do końca
panowania Bolesława Krzywoustego. Również w okresie rozbicia dzielnicowego
książęta mazowieccy i małopolscy wchodzili w alianse małżeńskie z
przedstawicielami dworów ruskich(1). Koligacje małżeńskie wzmocniły
Kościół prawosławny i wprowadziły do dominującej na ziemiach polskich
kultury łacińskiej bogactwo chrześcijaństwa wschodniego. Po interwencji
kijowskiej Bolesława Chrobrego jego zięć Świętopełk objął tron książęcy w
Kijowie, a sporne Grody Czerwieńskie zamieszkałe przez ludność wyznania
prawosławnego znalazły się w 1018 r. w granicach Polski. Przynależność
Grodów Czerwieńskich do Polski okazała się krótkotrwała, albowiem Jarosław
Mądry odzyskał je w 1031 r. Wówczas to procesy chrystianizacyjne zostały
zdynamizowane i objęły ziemie Podlasia, Chełmszczyzny i międzyrzecza
Wieprza i Bugu(2). Obszar ten wszedł w orbitę państwowości ruskiej już od
trzeciej dekady X w. i z małymi przerwami (970-981, 1018-1031) stan taki
trwał aż do XIV stulecia. Decydującym czynnikiem określającym osadniczy
charakter tych terenów była Cerkiew prawosławna, która od 988 r.
rozpoczęła akcję chrystianizacją. Misję chrystianizacyjną prowadziło na
początku biskupstwo kijowskie i białogrodzkie, a następnie powstałe przed
1085 r. władyctwo włodzimierskie. Ono to objęło swym początkowym zasięgiem
obszary Wołynia, Polesia, Podlasia i Grodów Czerwieńskich z Haliczem,
Przemyślem, Bełzem i późniejszym Lwowem(3).
Rola polityczno-kulturowa Kościoła prawosławnego na ziemiach polskich
zwiększyła się po utworzeniu Księstwa Halicko-Wołyńskiego. Za rządów
księcia Romana, a następnie Daniela obszar księstwa poszerzył się o ziemie
między Wieprzem a Bugiem, Lubaczów, Przemyśl a nawet znaczną część
Lubelszczyzny. W 1238 r. Daniel zdobył Drohiczyn, co otworzyło
Romanowiczom znaczne perspektywy ekspansji na północy i stworzyło
możliwości ingerencji w sprawy Rusi Czarnej(4). W ślad za zdobyczami
terytorialnymi szedł rozwój struktury organizacyjnej Cerkwi prawosławnej.
Rozwój organizacji cerkiewnej nastąpił na przełomie lat pięćdziesiątych i
sześćdziesiątych XIII w., po koronacji księcia Daniela w Drohiczynie (1253
r.). Podjęte wówczas próby legata papieskiego Opizona pozyskania do unii
władcy Księstwa Halicko-Wołyńskiego zakończyły się niepowodzeniem. Dla
kronikarza Jana Długosza powrót księcia Daniela do rytu greckiego to
apostazja(5). Konflikty polityczne z katolickimi państwami Węgrami, Polską
( z księciem krakowskim Leszkiem Białym) i Zakonem Krzyżackim wywołały
opór duchowieństwa prawosławnego przed wszelkimi związkami z Kościołem
katolickim(6). Ponowne zajęcie Lubelszczyzny (1244 r.) i innych terenów
przez książąt polskich spowodowało zwiększenie się wyznawców prawosławia w
ich państwie. Problem ten szczególnie pojawił się na początku XIV w. w
okresie zjednoczenia ziem polskich.
Wzrost politycznego znaczenia Księstwa Halicko-Wołyńskiego miał swoje
konsekwencje w zmianach w strukturze organizacyjnej Kościoła
prawosławnego. Książę halicki Jerzy I uzyskał około roku 1303 zgodę
patriarchy carogrodzkiego Atanazego na utworzenie w Haliczu metropolii. W
jej skład weszły biskupstwa: chełmskie, włodzimierskie, przemyskie, łuckie
i turowskie(7). Rozwój terytorialny Księstwa Halicko-Wołyńskiego
zahamowany został wzrostem potęgi Litwy. Litwa pod rządami Giedymina
(1319-1341) i Olgierda (1344-1377) poszerzyła swoje granice kosztem
księstw ruskich. W wyniku podboju w granicach Wielkiego Księstwa
Litewskiego znalazła się dominująca liczebnie i kulturowo ludność ruska. W
tej sytuacji książęta litewscy rywalizujący z Moskwą dążyli do utworzenia
własnej metropolii prawosławnej. Wskutek ich zabiegów utworzono metropolię
litewską z siedzibą w Nowogródku (1299 r.). Na obszarach ziem ruskich
zdobytych przez Polskę, Litwę i Moskwę każda ze stron dążyła do
ustanowienia niezależnej struktury cerkiewnej. W konsekwencji w XIV w.
jednolita metropolia kijowska rozpadła się na trzy ośrodki metropolitalne:
tytularnie kijowski (a faktycznie włodzimierski), halicki i litewski.
Metropolia halicka uległa rozwiązaniu wskutek starań metropolity
moskiewskiego Teognosta oraz księcia moskiewskiego Szymona Pysznego w 1347
r. Podobny los spotkał metropolię litewską rozwiązaną w 1330 r., ponownie
reaktywowaną na siedem lat w 1354 r. Odnowienie metropolii litewskiej
nastąpiło za rządów Olgierda w 1375 r. Impulsem do reaktywowania były
działania Polski, która po zdobyciu Rusi Czerwonej, części Wołynia i
Podola, grożąc przymusową katolicyzacją Rusinów zażądała przywrócenia
metropolii halickiej. Reaktywowano ją w 1371 r. wraz z eparchiami:
włodzimiersko-wołyńską, halickią, turowską, chełmską i przemyską(8). Tym
samym na obszarze wcielonym do Polski Cerkiew prawosławna została
podporządkowana Koronie wraz z metropolitą halickim Antonim (1371-1391).
Przypisy:
(1) A.Gieysztor, Obraz Rusi w Polsce średniowiecznej, [w:]
Związki kulturalne między Polską a Rosją XI-XX, Moskwa 1998, s. 12.
(2) G. Labuda, O obrządku słowiańskim w Polsce południowej, czyli
Kraków biskupi przed rokiem 1000, [w:] Studia nad początkami
państwa polskiego, t. II, Poznań 1988, s. 165, 205-211.
(3) A. Poppe, Kościół i państwo na Rusi w XI w., Warszawa 1968, s.
178; E. Gołubińskij, Istorija Russkoj Cerkwi, t.I, cz. 1, Moskwa
1901, s. 334.
(4) B. Włodarski, Polska i Ruś 1194-1340, Warszawa 1966, s. 45 i
następne. Dzieje Księstwa Wołyńskiego w XI-XIII wieku zostały szeroko
opracowane w publikacjach: W. Paszko, Oczerki po istorii
Galicko-wołyńskoj Rusi, Moskwa 1950; I. Krypjakewycz,
Halyćko-wołyńśke kniaziwstwo, `Kyjiw 1984; H. Łowmiański, Początki
Polski, t. VI, cz. 1, Warszawa 1985; A. Swieżawski, Ziemia bełska.
Zarys dziejów politycznych do roku 1462, Częstochowa 1990.
(5) J. Długosz, Historiae Polonicae, ed. A. Przezdziecki, t.II,
Warszawa 1878, s.405.
(6) W. Abraham, Powstanie organizacji Kościoła łacińskiego na Rusi,
Lwów 1904, s. 121-143; E. Gołubińskij, Istorija..., t.II, s.
82-86.
(7) J. Fijałek, Średniowieczne biskupstwa Kościoła wschodniego na Rusi
i Litwie, „Kwartalnik Historyczny”, t. X, 1896, s. 492; K. Chodynicki,
Kościół prawosławny a Rzeczpospolita Polska. Zarys historyczny
1370-1632, Warszawa 1934, s.4-5.
(8) T.M. Trajdos, Metorpolici kijowscy Cyprian i Grzegorz Camblak a
problemy Cerkwi prawosławnej w państwie polsko-litewskim u schyłku XIV i
pierwszej ćwierci XV w., [w:] Balcanica Posnaniensia. Acta et
studia, t. II, Poznań 1985, s. 213-214; J. Fijałek, Biskupstwa
greckie na ziemiach ruskich od połowy XIV wieku na podstawie źródeł
greckich, „Kwartalnik Historyczny”, t. XI, 1897, s. 27-34.
CZĘŚĆ
DRUGA*
W wieku XIV Królestwo Polskie utraciło znaczne obszary etnicznych ziem
polskich na zachodzie. Wschodnia granica państwa przesunęła się w głąb
dorzecza Dniestru i Prypeci. W rezultacie włączenia przez Kazimierza
Wielkiego Rusi Halickiej zmieniła się struktura wyznaniowa i etniczna
państwa. Polska utraciła swoją jednorodność wyznaniowo-narodową. Ekspansja
osadnictwa polskiego dotarła zaledwie do pogranicza ruskiego po San i Bug.
Zmiana struktury etniczno-wyznaniowej państwa wpłynęła na zmianę
zainteresowania politycznego. Wschodnia orientacja polityki terytorialnej
państwa polskiego naruszyła zgodność granic państwowych i etnicznych
ustalonych w czasach pierwszych Piastów. Ostatni przedstawiciel dynastii
wchłonął tereny niepolskie z zamieszkałą tam ludnością prawosławną.
Prawosławie było w pozycji podrzędnej do Kościoła katolickiego. Wagę tego
problemu musiał rozumieć Kazimierz Wielki. Posiadanie w obrębie swego
kraju dużej grupy ludności ruskiej, powiązanej dotąd z Litwą lub Moskwą,
budziło obawy co do jej lojalności wobec nowej ojczyzny. Państwo polskie
musiało więc wypracować swoją politykę wobec wyznania reprezentowanego
przez znaczną część społeczeństwa. Katolicyzacja społeczności prawosławnej
czy zapewnienie jej oficjalnego statusu w kraju będzie jednym z istotnych
problemów polskiej polityki wewnętrznej.
Na początku polityki ruskiej Kazimierza Wielkiego zachowano prawa i
obrządek Kościoła prawosławnego(1). Istotne zmiany w statusie Cerkwi
nastąpiły po śmierci Kazimierza Wielkiego. Ludwik Węgierski z niechęcią
odnosił się do chrześcijaństwa wschodniego. Najważniejsze fakty
określające rolę Kościoła prawosławnego w państwie polskim nastąpiły po
unii krewskiej w 1385 r. Właśnie wówczas na terenach Polski i Litwy
nastąpiło na szeroką skalę zetknięcie się tendencji łacińskiej i
bizantyjsko-ruskiej. Oba państwa od dawna prowadziły wspólną ekspansję
wobec Rusi Halickiej i Wołynia. Obecnie jednak Rusini stali się
obywatelami tych państw, a w niektórych ich regionach stanowili większość
ludności. Język starobiałoruski był oficjalnym językiem państwowym na
Litwie, a kultura ruska była chętnie przyjmowana przez książąt i bojarów
litewskich. Pod wpływem rutenizacji Litwini zostali częściowo
schrystianizowani przez Kościół wschodni z całą konsekwencją tego faktu.
Litwa posiadająca w swych granicach ziemie ruskie była jedynie formalnie
państwem pogańskim. Problem prawosławia mieszkańcom Żmudzi i Auksztoty
miał charakter bardziej polityczny aniżeli światopoglądowy.
Związek polityczny Wielkiego Księstwa Litewskiego z katolicką Polską miał
ważne konsekwencje w relacjach wyznaniowych. Zahamował harmonijny rozwój
prawosławia i utorował drogę Kościołowi łacińskiemu ze wszystkimi skutkami
polityczno-kulturowymi. Prawosławie z wyznania dominującego stało się
wyznaniem tolerowanym. Wszelkie przywileje władz litewskich uzyskał
Kościół rzymskokatolicki, który intensywnie rozwijał własne struktury
organizacyjne. Cerkiew prawosławna za czasów Jagiełły i Witolda
praktycznie została pozbawiona nowych nadań monarszych. Władysław Jagiełło
doprowadził do wydania szeregu ograniczeń dla Kościoła prawosławnego
(zakazano budowy nowych i remontowania starych cerkwi prawosławnych,
zawierania małżeństw mieszanych). Kościół katolicki uzyskał zaś
uprzywilejowane stanowisko w państwie. Na mocy przywileju horodelskigo
(1413 r.) katolicy uzyskali pierwszeństwo w dostępie do urzędów i
godności. Jagiełło ograniczał prawa ludności prawosławnej, mimo iż sam był
wychowany przez matkę, księżnę Juliannę, w tradycji kulturowej
bizantyjsko-ruskiej. Wymienione ograniczenia, chodź nie były wszędzie
przestrzegane, to formalnie obowiązywały aż do panowania Zygmunta Augusta.
Ostatni z Jagiellonów zniósł je edyktami z lat 1549 i 1551.
Po unii krewskiej Jagiellonowie czynili starania o ustanowienie
niezależnej struktury cerkiewnej na obszarze Wielkiego Księstwa
Litewskiego. Witold i Władysław Jagiełło popierali wcielenie metropolii
halickiej do litewskiej, co praktycznie nastąpiło po 1391 r. Obaj też
popierali ekspansję osadnictwa polsko-niemieckiego i katolicyzację ziem
ruskich. Plany te były szczególnie kierowane wobec ziem Wielkiego Księstwa
Litewskiego, gdzie struktury Kościoła łacińskiego albo zupełnie nie
występowały, albo stanowiły izolowane placówki. Na początku XV w.
zakończył się ostatecznie podział Cerkwi na ziemiach ruskich. Jednolita
dotąd metropolia kijowska podzielona została na część litewską i
włodzimiersko-suzdalską. Granica podziału obu metropolii przebiegała
wzdłuż granic państwowych Wielkiego Księstwa Litewskiego i Księstwa
Moskiewskiego. W 1415 r. metropolitą litewskim (kijowsko-halickim) został
wybrany Grzegorz Camblak, a metropolitą moskiewskim Focjusz. W Polsce
pojawiły się tendencje wprowadzenia postanowień unii florenckiej. Zapewne
dlatego król Władysław III wydał w 1443 r. w Budzie przywilej, który
zrównywał prawnie Kościół prawosławny z rzymskokatolickim. Przywilej ten
pozostał jedynie na papierze i nie stał się obowiązującym prawem.
Przywilej był więc jedynie deklaracją królewską, w żaden sposób nie
korespondującą z rzeczywistością. Śmierć Władysława Warneńczyka i wygnanie
Izydora, zwolenników unii kościelnej, ponownie zaostrzyło politykę władców
polskich wobec prawosławnych. Problem ten należy łączyć z wydarzeniami w
Moskwie. Metropolici kijowscy, faktycznie włodzimierscy, dążyli do
zachowania swej władzy nad całością wszystkich diecezji prawosławnych. Za
rządów Iwana III książę przyjął tytuł cara i rozpoczął proces scalania się
ziem ruskich pod egidą Moskwy. Jeszcze w czasie niewoli mongolskiej
pojawiła się idea świętej Rusi, broniącej „prawdziwego” chrześcijaństwa.
Upadek Konstantynopola w 1453 r. uważano za przejaw gniewu bożego, za
podpisanie przez Greków unii florenckiej z Rzymem. I choć idea III Rzymu
została ogłoszona za rządów Wasyla III, to szczególna rola prawosławia
jako czynnika integrującego ziemie ruskie była powszechnie znana i
rozumiana przez kraje sąsiednie. Poglądy owe nie były obce prawosławnej
elicie w Wielkim Księstwie Litewskim. W Polsce i na Litwie przyjmowano je
z obawą o losy ziem ruskich znajdujących się w granicach obu państw. Obawy
owe nie zostały rozwiane mimo oficjalnego zrzeczenia się tytułu metropolii
kijowskiej przez metropolitów moskiewskich 1458 r.
Losy unii polsko-litewskiej ważyły się aż do 1569 r. Jej trwałość była
zachowywana w obliczu wspólnego zagrożenia, jakie dla obu krajów stanowiło
państwo łacińskie Zakonu Krzyżackiego. Przeciwnikiem wielowyznaniowej
federacji była również prawosławna Moskwa i mahometańska Turcja. Powstaje
pytanie o miejsce Kościoła prawosławnego w społeczności Korony i Wielkiego
Księstwa Litewskiego. Czy prawosławie uznawane było za wyznanie własne czy
obce? Jagiellonowie rozumieli, że ludność prawosławna była na swym
etnicznym terytorium. Potęga dynastii jagiellońskiej wynikała z uznania
przez społeczność ruskiego wyznania prawosławnego Korony i Wielkiego
Księstwa Litewskiego jako własnego państwa. Przypomnijmy w tym miejscu
zarzuty Zakonu Krzyżackiego stawiane Polsce, że sprzymierzyła się z
poganami i „schizmatykami” w wojnie przeciwko chrześcijaństwu. Propaganda
krzyżacka na soborze w Konstancji próbowała wyjąć prawosławie poza nawias
chrześcijaństwa. Pułki witebskie i smoleńskie wchodzące w skład wojska
Władysława Jagiełły w wojnie przeciwko Zakonowi określano jako
„schizmatyckie”. A przecież wojska te broniły własnej ojczyzny, ziem od
dawna chrześcijańskich.
Najbardziej intrygujący jest wpływ czynnika religijnego na przebieg
konfliktu między państwem moskiewskim i polsko-litewskim. Z najnowszych
badań wynika, że lojalność prawosławnych poddanych wobec katolickiego
hospodara była efektem pogłębiającej się więzi z państwem Wielkiego
Księstwa Litewskiego, jurysdykcyjnym przywiązaniem ludności ruskiej do
tradycji dynastycznej Jagiellonów(2). Przypominano, że początki dynastii
Giedymina wiążą się z prawosławną księżniczką Julianną Twerską.
Prawosławna hierarchia z dystansem odnosiła się do wizji Moskwy odbudowy w
jednym organizmie państwowym ziem należących niegdyś do Księstwa
Kijowskiego. Podporządkowanie Moskwie ziem ruskich Wielkiego Księstwa
Litewskiego i Korony oznaczało likwidację samodzielnej prowincji
kościelnej, metropolii kijowskiej. Wśród hierarchii prawosławnej panowało
przekonanie, że do tradycji religijnej Rusi Kijowskiej mają większe prawo
książęta Wielkiego Księstwa Litewskiego niż władcy moskiewscy, zwłaszcza
że w czasie panowania dwóch ostatnich Jagiellonów zostały zniesione
wszelkie ograniczenia wobec Cerkwi prawosławnej(3). O lojalnej postawie
elit prawosławnych świadczą inne fakty. Żaden z trzech senatorów
prawosławnych z Wielkiego Księstwa Litewskiego (kasztelan wileński Hrehory
Chodkiewicz, kasztelan nowogródzki Hrehory Wołłowicz i wojewoda
brzesko-litewski Jerzy Tyszkiewicz) nie opowiedział się za kandydaturą
Iwana IV na sejmiku w Rudnikach we wrześniu 1572 r. Magnateria litewska,
która opowiadała się za kandydaturą carską, została oskarżona przez
prawosławnego księcia Jerzego Olelkowicza Słuckiego za zdrajców
Rzeczypospolitej(4). Postawa taka cechowała nie tylko najwyższe warstwy
społeczeństwa prawosławnego. Wyjazd bojarstwa prawosławnego ze
Smoleńszczyzny do Litwy po zajęciu przez Moskwę Briańska i Smoleńska jest
tego najlepszym dowodem(5). Podobnie było w następnych stuleciach. Warto w
tym miejscu przywołać postawę księcia Konstantego Ostrogskiego w bitwie
pod Orszą w 1514 r. czy opór białoruskiej prawosławnej szlachty i
chłopstwa przeciwko najazdom szwedzkim i moskiewskim w XVII w., który był
znacznie większy aniżeli w Koronie. Prawosławnych jako własnych obywateli
mogli traktować Jagiellonowie, którzy w odróżnieniu od Andegawenów czy
Walezjuszy swoją potęgę budowali na wielowyznaniowej strukturze Wielkiego
Księstwa Litewskiego. Obcy im był model zachodni jednowyznaniowego państwa
katolickiego, z jedną dominującą kulturą łacińską.
Jagiellonowie ulegli jednakże presji Kościoła rzymskokatolickiego. Już w
XV stuleciu nie dostrzegano chrześcijańskiego uniwersalizmu, a łacinnicy
zwykli określać prawosławie „wyznaniem schizmatyckim”. Jeszcze na długo
przed soborem trydenckim traktowano prawosławie nie jako część Kościoła
powszechnego, ale jako wyznanie konkurencyjne dla Rzymu. Myślenie takie
odnajdujemy u polskiego kronikarza Jana Długosza, który określał Polskę
jako „przedmurze wiary chrześcijańskiej”. W istocie rzeczy etniczne ziemie
polskie stykały się z ludami pogańskimi jedynie na północy. Bardziej do
miana przedmurza chrześcijańskiego w tej części Europy predestynowały
ziemie ruskie od XIII w. borykające się z ekspansją mongolską. Dopiero w
następnych stuleciach wpływy polskie zetkną się z tureckimi na terenie
Podola, Wołoszczyzny i Siedmiogrodu. W każdym z tych obszarów ludność
prawosławna była obrońcą chrześcijańskiego świata. Nic też dziwnego, że
stała się podmiotem politycznym w stosunkach polsko-tureckich. Problem
prawosławia był jeszcze bardziej istotny w stosunkach polsko-moskiewskich.
W państwie dwóch ostatnich Jagiellonów Kościół prawosławny miał
zagwarantowaną samodzielność i możliwość rządzenia się własnymi prawami.
Na jego stan i status prawny wpływały dwa obowiązujące prawa: „podawania”
i „ktitorstwa”. Oba prawa dawały królom polskim prawo prezenty osób
duchownych na stanowiska cerkiewne oraz opieki nad stanem moralnym i
materialnym duchowieństwa. W myśl prawa „ktitorstwa” najwyższymi ktitorami
(opiekunami) Cerkwi byli królowie. Monarchowie korzystali z obu praw przy
wyborze kandydatur na katedry biskupie, ale rzadko dbali o wybór
odpowiednich osób. W swych decyzjach w obsadzie godności cerkiewnych nie
kierowali się interesami Kościoła prawosławnego, a względami osobistymi i
politycznymi. Podobne uprawnienia posiadali możnowładcy świeccy, w których
dobrach znajdowały się monastery i cerkwie. W XVI w. metropolita posiadał
oficjalny tytuł „arcybiskupa metropolity kijowskiego, halickiego i
całej Rusi”. Nie rezydował on zazwyczaj w Kijowie, ale w północnej
części swej diecezji, w Nowogródku bądź w Wilnie. Tam koncentrowało się
życie polityczne i kulturalne Rzeczypospolitej. Jurysdykcji metropolity
kijowskiego podlegało dziesięć diecezji, z których siedem leżało w
granicach Wielkiego Księstwa (kijowska, połocko-witebska,
smoleńsko-siewierska, czernihowsko-brańska, turowsko-pińska,
łucko-ostrogska i włodzimiersko-brzeska), a trzy w obrębie ziem ruskich
Korony (chełmsko-bełska, przemysko-samborska i halicka).
Rozwój ruchu reformacyjnego w XVI w. objął również wyznawców
chrześcijaństwa wschodniego. Ruch ten ogarnął szerokie kręgi magnaterii i
bojarstwa ruskiego. W 1572 r. na 69 senatorów z Wielkiego Księstwa
Litewskiego było jedynie 24 narodowości ruskiej, z czego 8 prawosławnych,
15 protestantów i 1 katolik(6). Rola polityczna senatorów ruskich była
jednakże o wiele bardziej znacząca aniżeli ich liczba. Prawosławnym
dygnitarzom litewsko-ruskim przypadła rola kreowania i realizowania
wschodniej polityki Rzeczypospolitej. Prawosławne korzenie miały tak
znakomite familie, jak Chodkiewicze, Sanguszkowie, Sapiehowie, Olelkowicze,
Wiśniowieccy i wiele innych. To z ich inspiracji Szwajpolt Fiol utworzył w
1491 r. dla potrzeb Kościoła prawosławnego drukarnię cyrylicką. Jego
dzieło kontynuował pochodzący z Połocka białoruski humanista Franciszek
Skoryna, który w latach 1517-1519 wydał w Pradze pierwszą Biblię w języku
starobiałoruskim. Patronat wybitnego prawosławnego magnata Grzegorza
Chodkiewicza umożliwił uruchomienie w jego rodzinnej rezydencji w
Zabłudowie drukarni ruskiej. Dwaj drukarze Piotr Tymofiejewicz Mścisławiec
i Iwan Fedorow wydali w 1569 r. „Ewangelie Uczitielnoje”, stanowiącą zbiór
religijnych nauk pomocniczych do poznania tekstów biblijnych. Ewangelia
zabłudowska, odpowiednik katolickich i protestanckich Postylii,
ukazała się w 12 lat po Postyli Mikołaja Reja i na cztery lata do
wydania Postyli Jakuba Wójka.
Duże znaczenie w rozwoju oświaty i kultury ruskiej zawdzięczany magnaterii
i bractwom prawosławnym. Szczególną rolę w tym procesie odegrał książę
Konstanty Ostrogski (1527-1609), wojewoda kijowski, fundator licznych
szkół prawosławnych, cerkwi i klasztorów. Ten wybitny magnat prawosławny
planował przeniesienie do wołyńskiego Ostroga siedzibę patriarchatu z
Konstantynopola. W swej rodowej rezydencji powołał do życia w 1580 r.
słynną akademię prawosławną z drukarnią. Drukarnia ta wydała rok później
Biblię ostrogską, która była największym przedsięwzięciem wydawniczym w
Kościele prawosławnym w tym czasie(7). Drukarnie pracujące na potrzeby
Cerkwi zostały uruchomione we Lwowie, Wilnie i w wielu innych
miejscowościach. W Wilnie działała oficyna wydawnicza braci Mamoniczów, a
po ich przystąpieniu do unii drukarnia bractwa św. Ducha i typografia
Bogdana Ogińskiego w Jewiu. We Lwowie szczególne znaczenie posiadała
oficyna bractwa stauropigialnego działająca do początków XIX w. Drukarnie
cyrylickie miały w założeniu ich fundatorów pomóc w upowszechnianiu
tekstów liturgicznych duchem odpowiadających prawosławiu. Drukarnie były
jedną z prób reform w Cerkwi prawosławnej i świadczyły o wzroście
świadomości religijnej społeczności ruskiej. Owe typografie najczęściej
były prowadzone przez bractwa cerkiewne mocno osadzone w środowisku
ruskiego mieszczaństwa. Bractwa pełniące funkcję zbiorowego ktitora w
Cerkwi stały się główną siłą broniącą prawosławia i wpływającą na
odnowienie życia intelektualnego duchowieństwa i wiernych. Szczególną rolę
w reformowaniu Kościoła odgrywały bractwa, które otrzymały od patriarchów:
antiocheńskiego Joachima (1586) i konstantynopolitańskiego Jeremiasza II
(1588) prawa stauropigialne. Największe osiągnięcia myśli prawniczej
zostały zawarte w opracowanych i wydanych statutach litewskich (1529,
1566, 1588). Ten zebrany zbiór prawa zwyczajowego zawierał wiele elementów
prawodawstwa cerkiewnego. Statuty były rezultatem upowszechnienia się
myśli renesansowej wśród Rusinów. Te osiągnięcia kulturalne mogły być
uzyskane wyłącznie dzięki Cerkwi prawosławnej. Pod jej wpływem rozwijała
się architektura sakralna, malarstwo ikonograficzne, śpiew i
piśmiennictwo. Do dziś jesteśmy zafascynowani głębią myśli zawartą w
Powieści o zakonie i łasce metropolity kijowskiego Ilariona.
Latopisarstwo ruskie, z największym dziełem Kroniki lat minionych
Nestora, stanowi podstawowe źródło do poznania średniowiecznej przeszłości
Europy Środkowo-Wschodniej. Rolę kronik i latopisów ruskich rozumiał
Maciej Stryjkowski pisząc w Kronice polskiej: „Przeto Litwinie,
bracie nie zajrzysz też Rusi, gdyż są nie mniej sławni, zeznać każdy musi,
bez nich ty porządku spraw swych nie możesz wiedzieć, gdyż ruscy w swych
państwach z dawna zwykli siedzieć, mają starsze świadectwa: Litwa zaś z
nich rosła”.
Kościół prawosławny wpływał w istotny sposób na religijność i obyczaje
mieszkańców całej Rzeczypospolitej. Kult cudownych ikon, wraz z ikoną
Matki Boskiej Częstochowskiej jest tego najlepszym wyrazem. Kaplica św.
Trójcy na zamku lubelskim, z bizantyjskimi freskami, stanowi syntezę
kultur epoki jagiellońskiej. Poprzez Kościół prawosławny upowszechniła się
na ziemiach ruskich kultura bizantyjska. Cerkiew prawosławna stała się jej
spadkobiercą, wzbogacając dziedzictwo kulturowe i duchowe
Rzeczypospolitej.
Przypisy:
(1) W. Abraham, Powstanie...., s. 218-219.
(2) H. Graba, Kołpak Witołdowy czy czapka Monomacha. Dylematy wyznawców
prawosławia w monarchii ostatnicj Jagiellonów, [w:] Katolicyzm w
Rosji i prawosławie w Polsce (XI-XX w.), pod red. J. Bardacha i T.
Chynczewskiej-Hennel, Warszawa 1997, s.59.
(3) T. Wasilewski, Prawosławne imiona Jagiełły i Witolda, [w:]
Analecta Cracoviensia, t. XIX, 1987, s. 107-115.
(4) M. Krom, Miż Ruśju i Litwoj. Zapadnorusskije ziemli w sistiemie
russko-litowskich otnoszenij konca XV- pierwo, treti XVI w., Moskwa
1995, s. 204-209.
(5) H. Kowalska, J. Wiśniewski, Olelkowicz Jerzy, [w:] PBS, t. 23,
1978, s. 743; H. Graba, Kołpak Witoldowy..., s. 58.
(6) A. Jobert, De
Luther á Mohila. La Pologne dans la crise de la Chrétienté 1517-1648,
Paris 1979, s. 322.
(7) Proponuję najnowsze opracowanie T. Kempy, Konstanty Wasyl
Ostrogski, wojewoda kijowski i marszałek ziemi wołyńskiej, Toruń 1997.
*CZĘŚĆ
TRZECIA*
Wielkim ciosem w utrzymaniu tej tradycji było zawarcie unii brzeskiej
(1596 r.). Unia brzeska spowodowała podział w Cerkwi na dwa obozy:
prawosławny z większością duchowieństwa i wiernych oraz biskupami:
lwowskim i przemyskim oraz unicki z pozostałą hierarchią cerkiewną,
wsparty autorytetem króla i Kościoła katolickiego. Społeczność prawosławna
nie pogodziła się z delegalizacją ich Kościoła. Na sejmikach i sejmach
szlachta prawosławna poparta przez protestantów domagała się przywrócenia
dawnych praw „Cerkwi greckiej”, zwrotu biskupstw z beneficjami. Sejm w
obawie przed rozruchami na tle religijnym wydał dwie konstytucje z 1607 i
1609 r., które oficjalnie uznały prawa Kościoła prawosławnego w
Rzeczypospolitej. Po śmierci biskupa lwowskiego Gedeona Bałabana (1607 r.)
i przejęciu biskupstwa przemyskiego przez unitów, po śmierci Michała
Kopysteńskiego (1610 r.), jedynym prawosławnym biskupstwem było władyctwo
lwowskie.
Wobec niepowodzeń zabiegów o reaktywowanie hierarchii drogą legalną
działacze prawosławni uczynili to bez zgody i wiedzy króla. W 1620 r.
wracający z Moskwy, po wyświęceniu tam patriarchy Filareta, patriarcha
jerozolimski Teofanes dokonał odtworzenia hierarchii prawosławnej. Pod
ochroną wojsk kozackich patriarcha wyświęcił na metropolitę kijowskiego
ihumena monasteru św. Michała – Hioba Boreckiego oraz na biskupów:
przemyskiego – Izajasza Kopińskiego, połockiego – Melecjusza Smotryckiego,
włodzimierskiego – Józefa Kurcewicza, łuckiego – Izaaka Boryskowicza,
chełmskiego – Paizjusza Hipolitowicza, pińskiego – Greka Abrahama.
Reaktywowana hierarchia nie została uznana przez króla za legalną,
albowiem wymienieni zakonnicy zostali wyświęceni na biskupów bez
przywileju monarszego. W tej sytuacji nowi ordynariusze diecezji nie mogli
objąć swych katedr, chociaż wbrew dekretom królewskim sprawowali swe
funkcje w podległych im biskupstwach rezydując w monasterach lub dworach
szlachty prawosławnej. Starania szlachty ruskiej i Kozaczyzny o uznanie
biskupów zakończyły się niepowodzeniem.
Po śmierci Hioba Boreckiego metropolitą został wybrany w 1631 r., bez
zgody monarchy, Izajasz Kopiński. Wybór Kopińskiego, zdecydowanego
przeciwnika unii i stronnika Kozaków, przekreślał nadzieje króla na
porozumienie unicko-prawosławne oraz szansę na legalizację hierarchii.
Śmierć Zygmunta III ożywiła tym razem nadzieje wśród prawosławnych na
unormowanie statusu prawnego ich Kościoła. Królewicz Władysław już na
sejmie elekcyjnym 1632 r. deklarował uznanie prawne „Cerkwi greckiej”.
Dyplom Władysława IV z 15 marca 1633 r. oficjalnie reaktywował hierarchię
Kościoła prawosławnego. Metropolitą kijowskim został archimandryta
monasteru pieczerskiego Piotr Mohyła, jeden z wielkich postaci dawnej
Rzeczypospolitej, pochodzącego z rodów hospodarów mołdawskich. Postać ta
ma znaczenie symboliczne, łączy bowiem w sobie głęboki humanizm europejski
z tradycją bizantyjską. Założona przez metropolitę kijowskiego Akademia
Mohylańska stała się ośrodkiem kształtowania elit kulturalnych dla ruskich
ziem Rzeczypospolitej i obszarów ościennych. Dzięki jego zręcznej polityce
Kościół prawosławny pod jego zwierzchnictwem (1632-1647) uzyskał
uregulowania prawne i odzyskał swoje znaczenie w państwie. Prawosławni
otrzymali biskupstwa: mścisławskie, lwowskie, łuckie i przemyskie.
Ostateczny podział diecezji ruskich między prawosławnymi a unitami
nastąpił w 1635 r. W skład metropolii prawosławnej weszły biskupstwa:
kijowskie, lwowskie, łuckie, przemyskie i mścisławskie oraz od 1650 r.
odnowione czernihowskie. Strona unicka posiadała władyctwa: kijowskie,
połockie, przemyskie, chełmskie, włodzimierskie, pińskie i do 1656 r.
smoleńskie. Prawosławie dominowało więc w środkowej i
południowo-wschodniej części ziem ruskich Korony, a unia w jej części
północno-zachodniej oraz w Wielkim Księstwie Litewskim. Prawosławni
znajdowali się w diecezjach unickich, a unici w prawosławnych.
Rzeczpospolita przetrwała, kiedy w państwie tym była względna tolerancja
wyznaniowa, a Rusini, Litwini i Polacy posiadali równe prawa.
Rzeczpospolita była wówczas mocarstwem europejskim. Odejście od tej
tradycji, ukształtowanej w systemie demokracji szlacheckiej, a zwłaszcza
od zasady równości narodu szlacheckiego bez względu na wyznanie, musiało
doprowadzić do podziałów wewnętrznych i upadku państwa. Odmówiono więc
prawosławnym Kozakom przywilejów, jakie posiadała szlachta polska. W XVII
w. nie dostrzegano, że to im, bardziej niż szlachcie zagrodowej,
przysługiwała przynależność do stanu rycerskiego. Kozacy bowiem bronili
południowo-wschodnich granic państwa. Większość wojska broniącego twierdzę
chocimską w 1621 r. stanowili Kozacy z hetmanem Piotrem Konaszewiczem
Sahajdacznym. Cóż otrzymali Kozacy w zamian? Zamiast zwiększenia ilości
rejestrowych i przywrócenia przywilejów Kościoła prawosławnego
przystąpiono do zwalczania emancypacji Kozaków. Polityka Zygmunta III Wazy
ostatecznie spowodowała, że Kozacy stali się obrońcami prawosławia. Władza
królewska coraz bardziej uległa wpływom nuncjuszy apostolskich zatraciła
przekonanie, że zagwarantowanie praw prawosławnych jest racją stanu
państwa, historycznym interesem. Zrozumienie tego faktu przez Władysława
IV doprowadziło do reaktywowania oficjalnych struktur Kościoła
prawosławnego. Niestety polityka ta zakończyła się wraz ze śmiercią króla,
a powstanie Bohdana Chmielnickiego na pierwszym miejscu uwypukliło problem
równouprawnienia Kościoła prawosławnego. Problem ten nie był już tylko
sprawą wewnętrzną Rzeczypospolitej. W obronie praw ludności prawosławnej i
innych innowierców występowała już nie tylko Rosja, ale również Szwecja,
Siedmiogród, a nawet Anglia. Nic też dziwnego, że oszukiwani
niespełnionymi obietnicami Rzeczypospolitej Kozacy zwrócili się w 1654 r.
pod protektorat Moskwy. Oznaczało to dla Polski nie tylko wojnę ze
wschodnim sąsiadem, ale też podział polityczny ludności prawosławnej.
Po rozpoczęciu wojny polsko-rosyjskiej w 1654 r. odpadły od metropolii
kijowskiej diecezje: smoleńska i połocka. Ostatnią szansą zahamowania
separatystycznych tendencji wśród wyznawców Kościoła prawosławnego była
ugoda hadziacka. Porozumienie wypracowane w 1659 r. przez hetmana
kozackiego Iwana Wyhowskiego i magnata prawosławnego Jerzego Niemirycza z
Rzeczpospolitą ustalało utworzenie trzeciego członu państwa Rusi,
wyłączności w obsadzaniu przez prawosławnych urzędów w województwach:
kijowskim, bracławskim i podolskim oraz dostępu władyków do senatu. Pod
presją nuncjatury rzymskiej i unitów ugoda hadziacka nie została
ratyfikowana w pełnej wersji przez sejm polski. Nie zatwierdzono zatem
punktu o likwidacji unii kościelnej, „źródła niezgody między grekami a
łacinnikami”. W ten sposób zaprzepaszczono szansę zintegrowania ludności
prawosławnej z Rzeczpospolitą. Sejm Rzeczypospolitej ratyfikował
porozumienia hadziackie, lecz bez punktu o zniesieniu unii. Władyków
prawosławnych nie dopuszczono również do senatu. Cerkiew ponadto traciła
poparcie polityczne podzielonej wewnętrznie Kozaczyzny i polonizującej się
średniej szachy ruskiej, która zresztą odgrywała już niewielką rolę w
dobie oligarchii magnackiej. Magnateria ruska już wcześniej porzuciła
prawosławie przechodząc na katolicyzm bądź unię. Miejsce Kościoła
prawosławnego w Polsce wyznaczała polityka międzynarodowa. Ostatni z
Wazów, kierowany w sprawach wyznaniowych przez nuncjuszy apostolskich, nie
liczył się z konsekwencjami politycznymi. Zamiast integrować społeczność
prawosławną z Rzeczpospolitą pchał jej elity w ręce Moskwy i Stambułu.
Po odpadnięciu lewobrzeżnej Ukrainy z Kijowem od Rzeczypospolitej nastąpił
podział w metropolii kijowskiej. Gdy metropolita Gedeon Bałaban przeniósł
się w 1658 r. z Kijowa w granice państwa polskiego, patriarcha moskiewski
Nikon osadził tam swego administratora biskupa mścisławskiego
Maksyma-Metodego Filimonowicza, a po jego odwołaniu władykę
czernihowskiego Łazarza Baranowicza. W Rzeczypospolitej po śmierci Gedeona
Bałabana (1663 r.) wybrano dwóch kandydatów na metropolitę: biskupa
mścisławskiego Józefa Nielubowicza Tukalskiego i biskupa przemyskiego
Antoniego Winnickiego. Król Jan Kazimierz przyznał przywilej na metropolię
Winnickiemu, co nie przeszkodziło w powszechnym uznaniu za zwierzchnika
Cerkwi jego konkurenta Tukalskiego. Do tej godności pretendował władyka
lwowski Atanazy Żeliborski. Owe nominacje królewskie wprowadziły zamęt w
społeczeństwie prawosławnym.
Spory powstałe na tle wyboru metropolity spowodowały podziały w
duchowieństwie prawosławnym. Coraz częściej o rozstrzygnięciu problemów w
Cerkwi decydowali królowie polscy bądź wpływowi magnaci. Przed śmiercią
metropolity Tukalskiego (zm. 1675 r.) Jan III Sobieski ignorując prawo
Antoniego Winnickiego do tego tytułu (otrzymane na mocy przywileju Michała
Korybuta Wiśniowieckiego) oddał katedrę metropolitalną w administrację
Atanazemu Szumlańskiemu. Winnicki odzyskał metropolię dopiero na rok przed
śmiercią (1678 r.). Po jego śmierci nie wybrano w Rzeczypospolitej nowego
metropolity. Fakt ten wykorzystała Rosja oficjalnie podporządkowując w
1685 r. metropolię kijowską, z jej ordynariuszem Gedeonem Czetwiertyńskim,
patriarchatowi moskiewskiemu. W roku następnym patriarchat
konstantynopolitański zrzekł się na rzecz patriarchatu moskiewskiego
zwierzchności do metropolii kijowskiej. Artykuł IX traktatu
grzymołtowskiego, zawartego między Rosją a Rzeczpospolitą w 1686 r.,
przyznawał metropolicie kijowskiemu jurysdykcję nad Kościołem prawosławnym
również w państwie polskim. Traktat ten dał podstawę prawną metropolitom
kijowskim przebywającym na terenie Rosji do ingerencji w sprawy wewnętrzne
Kościoła prawosławnego w Rzeczypospolitej. Władze polskie nie dostrzegały
w tym układzie niebezpieczeństwa, albowiem w końcu XVII w. zakładano
całkowitą likwidację Kościoła prawosławnego w granicach państwa. Już Jan
Kazimierz w 1668 r. nadał metropolicie unickiemu przywilej obsadzania
wszystkich katedr biskupich obrządku wschodniego. Wobec prawosławnych sejm
polski wydał kolejne akty ograniczające ich prawa. W 1676 r. Jan III
Sobieski zakazał prawosławnym utrzymywania kontaktów z patriarchatem
konstantynopolitańskim a w 1699 r. dostępu do urzędów miejskich. Zapis w
sprawie jurysdykcyjnej przynależności metropolii kijowskiej był więc
konsekwencją irracjonalnej polityki władz Rzeczypospolitej względem Cerkwi
prawosławnej. Decyzję taką podjęto pod wpływem aktualnej sytuacji
międzynarodowej, a zwłaszcza wojny z Turcją. Obawiano się, aby Cerkiew
prawosławna, podległa patriarchom carogrodzkim, nie stała się narzędziem
polityki chana. W istocie takie niebezpieczeństwo nie zagrażało, lecz
traktat Grzymołtowskiego spowodował, że się ono faktycznie pojawiło ze
strony Rosji.
Na terenie Rzeczypospolitej pozostało sześć diecezji prawosławnych:
lwowska, łucka, mścisławska, przemyska oraz części biskupstw: kijowskiego
i czernihowskiego. Administrator metropolii Atanazy Szumlański w 1680 r.
nieoficjalnie przystąpił do unii. W ślad za nim oficjalnie wszedł pod
obediencję papieską w 1692 r. biskup przemyski Innocenty Winnicki a w 1700
r. lwowski Józef Szumlański. Ostatni władyka prawosławny na ziemiach
koronnych, łucki Dionizy Żabokrzycki, przeszedł do Kościoła unickiego w
1702 r. Po przejściu wymienionych biskupów na unię, Kościołowi
prawosławnemu w Rzeczypospolitej pozostało tylko jedno władyctwo –
białoruskie. Podlegały mu parafie w obrębie dawnej diecezji połockiej, a
nad pozostałymi jurysdykcję sprawował rezydujący za granicą metropolita
kijowski. Pomagał mu w tym jego koadiutor biskup perejasławski.
Stan taki uległ zmianie w czasie wojny północnej. W zajętym w 1707 r.
przez wojska rosyjskie Mohylowie Piotr Wielki osadził na tamtejszej
katedrze nowo wyświęconego biskupa Sylwestra Czetwertyńskiego (1707-1729).
Korzystając z osłabienia Rzeczypospolitej car 28 listopada 1720 r. wymógł
na królu Auguście II przywilej potwierdzający prawo władyki
Czetwiertyńskiego do katedry mohylewskiej. W ten sposób reaktywowane
zostało prawosławne biskupstwo mohylewskie (białoruskie), wakujące od 1703
r. od śmierci władyki Serapiona Polchowskiego (1697-1703). August II
przywrócił tym aktem swobody wyznaniowe ludności prawosławnej na całym
obszarze Wielkiego Księstwa Litewskiego. Ponownie Piotr Wielki wystąpił w
obronie prawosławia 2 maja 1722 r., grożąc interwencją zbrojną. W
odpowiedzi August II zapewnił cara, że Rzeczpospolita dotrzyma warunków
traktatów międzynarodowych i polecił hetmanowi litewskiemu Ludwikowi
Konstantemu Pociejowi, ażeby dopilnował, by nigdzie nie wyrządzano krzywd
ludności prawosławnej.
*CZĘŚĆ
CZWARTA*
W pierwszej połowie XVIII w. unię przyjęły niemal wszystkie parafie
prawosławne w części województwa kijowskiego i bracłwskiego, które
znajdowały się w granicach Rzeczypospolitej. Unia w pełni dominowała w
diecezjach: przemyskiej, lwowskiej, włodzimierskiej i chełmskiej.
Sprzyjały temu procesowi dwie ustawy sejmowe z 1717 i 1733 r. Pierwsza
odbierała wszystkim dysydentom i prawosławnym prawo publicznego
odprawiania nabożeństw oraz wznoszenia nowych świątyń. Druga zakazywała
niekatolikom dostępu do sejmu, trybunału, urzędów centralnych i lokalnych.
Wykorzystując wymienione akty prawne unici dożyli do całkowitej likwidacji
Kościoła prawosławnego. Sprzyjała im postawa króla Augusta III Sasa, który
odrzucał wszelkie skargi ludności prawosławnej i interwencje Rosji w tej
sprawie. Największa liczba wyznawców prawosławia pozostawała na obszarze
Wielkiego Księstwa Litewskiego, głównie na terenie diecezji pińskiej,
połockiej mohylewskiej i północnej części władyctwa metropolitalnego. Przy
prawosławiu pozostawało 39 monasterów skupionych w kilku grupach:
litewskiej, słuckiej, podlaskiej, poleskiej, kijowskiej perejasławskiej i
białoruskiej.
W 1755 r., po śmierci władyki mohylewskiego Hieronima Wołczańskiego,
papież zażądał od Augusta III zniesienia biskupstwa prawosławnego.
Cesarzowa Elżbieta złożyła wówczas protest i wymogła na królu nominację na
tę katedrę rektora Akademii Kijowskiej Jerzego Konisskiego. Zdecydowana
interwencja Rosji w sprawy Kościoła prawosławnego nastąpiła dopiero za
panowania Katarzyny II. Cesarzowa, sama indyferentna religijnie,
wykorzystała brak równouprawnienia ludności prawosławnej do interwencji w
wewnętrzne sprawy Rzeczypospolitej.
Na sejmie warszawskim w 1766 r. ambasadorowie rosyjski i pruski zażądali
wówczas zniesienia ustawy z 1733 r., która zabraniała niekatolikom
pełnienia urzędów i stanowisk państwowych. Sejm odrzucił postulaty
ambasadorów, poczynił jednak drobne ustępstwa na rzecz Cerkwi
prawosławnej. Potwierdzono prawosławnym prawo do odprawiania nabożeństw w
istniejących cerkwiach i restaurowania świątyń, które budowano przed 1717
r. Sejm pod presją biskupów łacińskich i nuncjusza Eugeniusza Viscontiego
(1760-1767) sprzeciwił się jednak politycznemu równouprawnieniu
innowierców. W istocie również Rosji nie zależało na nadaniu równych praw
ludności prawosławnej. Wykorzystując niechęć posłów do równouprawnienia
innowierców Rosja i Prusy zbrojnie poparły konfederacje
protestancko-prawosławną w Słucku i protestancką w Toruniu. Pod wpływem
tej interwencji sterroryzowany przez wojsko rosyjskie sejm 1768 r., w
ramach ogólnej uchwały w sprawach dysydentów, podjął wiele ustępstw na
rzecz prawosławnych. Prawosławni uzyskali potwierdzenie prawa do
biskupstwa białoruskiego, wolności kultu i druku, odprawiania nabożeństw i
budowy nowych cerkwi. O losach cerkwi i monasterów bezprawnie odebranych
prawosławnym miały zadecydować specjalne sądy mieszane, składające się z
osób pochodzących z nominacji królewskiej. Prawosławni uzyskali ponadto
dostęp do urzędów, godności i stanowisk. Odmienność religijna nie mogła
być przeszkodą w uzyskaniu pełnych praw obywatelskich i szlachectwa.
Równocześnie konstytucja sejmowa jednoznacznie stwierdzała, że religią
panującą w Rzeczypospolitej jest wiara katolicka i wszelką konwersję z
niej traktowano jako przestępstwo.
Pierwszy rozbiór Rzeczypospolitej spowodował, że połowa ludności
prawosławnej, z biskupstwem białoruskim, znalazła się w granicach Rosji. W
traktacie porozbiorowym polsko-rosyjskim z 1773 r. zapewniono katolikom i
unitom wolność wyznaniową na obszarach włączonych do Rosji. Petersburg
zagwarantował sobie prawo przestrzegania porządku i sprawowania opieki nad
ludnością prawosławną w Rzeczypospolitej. Pod presją Rosji sejm w 1775 r.
uchwalił nową ustawę o dysydentach. Konstytucja ta zmodyfikowała
postanowienia sejmu w tej sprawie z 1768 r. Prawosławni w świetle nowej
ustawy uzyskali ograniczony dostęp do sejmu, a do rozpatrzenia sporów
majątkowych z unitami powołano komisję mieszaną. Postanowienia tej komisji
miały być ostateczne. Wymienione akty prawne potwierdzały dominującą rolę
religii katolickiej w państwie. Zakazywały odstępowania od wiary
katolickiej pod rygorem prawnym. Traktat polsko-rosyjski, aprobowany przez
sejm w 1775 r., regulował sytuację prawną ludności prawosławnej, oddając
ją pod opiekę biskupów pozostających poza granicami kraju. Zawarty z Rosją
traktat porozbiorowy dawał jej podstawy prawne do dalszej ingerencji w
sprawy wewnętrzne kraju.
Konieczność uregulowania spraw Cerkwi prawosławnej w Polsce dostrzeżono
dopiero na Sejmie Wielkim. W okresie reformowania ustroju państwa podjęto
próbę unormowania statusu ludności „wiary greckiej” i zintegrowania jej z
Rzeczpospolitą. Powołana na sejmie komisja przedstawiła 1 marca 1791 r.
raport, w którym ukazany został tragiczny stan Kościoła prawosławnego,
pozbawionego władzy zwierzchniej po uwiezieniu biskupa Wiktora
Sadkowskiego. Władykę Sadkowskiego oskarżono o przygotowywanie buntu
przeciwko władzom państwowym. Na podstawie propozycji komisji sejm
uchwalił 5 marca konstytucję w sprawie „religii grecko-orientalnej”.
Konstytucja uznawała potrzebę powołania stałego zarządu kościelnego dla
prawosławnych i reaktywowania stałej hierarchii. Sejm polecił zwołanie
przedstawicieli Kościoła prawosławnego na kongregację generalną, która
miała się odbyć w Pińsku 15 czerwca. Kongregacja w dniu 3 lipca 1791 r.
powołała naczelną władzę Kościoła – synod krajowy złożony z arcybiskupa i
trzech biskupów stojących na czele czterech diecezji, na które miał zostać
podzielony kraj. Biskupi mieli być organizacyjnie niezależni, a w sprawach
dogmatycznych hierarchicznie podlegaliby patriarsze
konstantynopolitańskiemu.
Uchwały Kongregacji Pińskiej wprowadziły powszechne zasady soborowości i
wybieralności w Kościele prawosławnym. Reaktywowano również władze
tymczasowe Cerkwi, które w sferze dyplomatycznej podporządkowano
Carogrodowi. Podjęte decyzje zrywały z ustaleniami dotychczasowych
traktatów polsko-rosyjskich. Kongregacja pińska de facto powoływała
Prawosławny Kościół Autokefaliczny w Rzeczypospolitej. Informacje o
postanowieniach Kongregacji pińskiej przyjęto niejednoznacznie. Zwolennicy
reform w duchu Konstytucji 3 Maja uznali je za „wielce rozsądne i w niczym
ani religii panującej, ani prawom krajowym nie przeciwne”. „Gazeta
Narodowa i Obca” pisała: „Gdyby była Rzeczpospolita dawniej podobnie z tym
ludem postępowała sobie, gdyby zamiast prześladowania i ucisku lud ten
znajdował był w rządzie i własność i obrządków swych opiekę, żyzne Ukrainy
i Podola niwy nie byłyby się tylekroć krwią naszą zbroczyły, ani obca
intryga nie znalazłaby tak łatwego przystępu do serc przywiązanych do
swojej ojczyzny i w niej szczęśliwych”(1). Przy okazji ustaleń pińskich
część publicystyki przypomniała, potwierdzając licznymi historycznymi
przykładami, że wszystkie klęski jakie spadły na Rzeczpospolitą, zostały
spowodowane nietolerancją religijną i były karą za prześladowania „nieunitów
i dysydentów”(2).
Ze względu na sprzeciwy nuncjusza, duchowieństwa katolickiego i unickiego
sejm przystąpił do rozpatrzenia spraw wyznania prawosławnego dopiero 10
maja 1792 r. Ostatecznie, po dyskusji, sejm uchwalił 21 maja konstytucję o
„urządzeniu swej hierarchii obrządku grecko-orientalnego, nieunickiego w
państwach Rzeczypospolitej Polskiej”. Konstytucja sejmowa nie gwarantowała
jednak metropolicie prawosławnemu miejsca w senacie, choć taki przywilej
posiadał metropolita unicki. Mimo tych mankamentów i faktu uchwalenia
konstytucji w momencie wypowiedzenia przez Rosję wojny Rzeczypospolitej,
społeczność prawosławna przyjęła tę ustawę z wielką nadzieją. Sam fakt
uchwalenia konstytucji większością 123 głosów przeciw 13 był miarą postępu
tolerancji religijnej wobec powszechnej jeszcze w połowie XVIII w.
niechęci do prawosławnych.
W dobie powstania kościuszkowskiego podjęto jeszcze jedną próbę
rozwiązania problemu statusu Cerkwi prawosławnej. Działająca w Wilnie
Najwyższa Rada Narodu Litewskiego, kierowana przez Jakuba Jasińskiego,
wydała 8 maja 1794 r. odezwę „Do unitów i prawosławnych”, w której
zapowiedziano wprowadzenie gwarancji prawnych i wolności dla obu odłamów
chrześcijaństwa wschodniego. W odezwie Rada brała pod opiekę państwową
Cerkiew prawosławną i jej wiernych. Odezwa ta spowodowała znaczący udział
społeczności prawosławnej i unickiej w powstaniu kościuszkowskim. Upadek
powstania kościuszkowskiego i III rozbiór Rzeczypospolitej spowodował
całkowite przekreślenie koncepcji stworzenia niezależnej struktury
cerkiewnej na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego. Parafie prawosławne
na jego obszarze zostały podporządkowane obediencji władyków rosyjskich.
Władze rosyjskie narzuciły Kościołowi prawosławnemu ustrój
synodalno-konsystorski, likwidując jego odrębność prawną i organizacyjną.
Od współzarządzania Cerkwią został odsunięty element świecki. Kościół
prawosławny na dawnych ziemiach Rzeczypospolitej zatracił swoją soborowość
i tożsamość, stając się częścią Cerkwi Rosyjskiej. Taka unifikacyjna
polityka doprowadziła do zmiany miejscowej tradycji, kultury cerkiewnej i
charakterystycznej dla ziem białorusko-litewskich obrzędowości. W końcu
XVIII w. i na początku XIX w. zlikwidowano 11 placówek zakonnych, a po
dołączeniu w 1807 r. do Rosji okręgu białostockiego – trzy następne
monastery. Zasługą tych monasterów było utrzymanie nielicznych skupisk
ludności prawosławnej w Wielkim Księstwie Litewskim. Placówki zakonne
zastąpiono parafiami świeckimi. Równocześnie z kasatami monasterów biskupi
rosyjscy organizowali nowe ośrodki klasztorne w nowo powstałych diecezjach
prawosławnych. W 1825 r. na ziemiach wchodzących w skład Królestwa
Polskiego powołano Komisję Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego,
która miała objąć opieką nieliczną na tym terenie grupę ludności wyznania
prawosławnego. Pozostałe parafie w granicach byłego Wielkiego Księstwa
Litewskiego podporządkowano jurysdykcji biskupa mińskiego i poddano
procesowi całkowitej unifikacji z Rosyjskim Kościołem Prawosławnym.
Dzieje Cerkwi prawosławnej w dawnej Rzeczypospolitej wskazują na brak
konsekwentnej polityki w stosunku do innowierców. Faworyzowanie wyznania
katolickiego jako religii panującej doprowadziło do działań
nietolerancyjnych wobec prawosławnych. Taka postawa władz polskich w
konsekwencji przyczyniła się do objęcia opieki nad innowiercami w Wielkim
Księstwie Litewskim przez Rosję i Prusy. Co więcej, Rzeczpospolita
wyraziła w traktatach dwustronnych zgodę na opiekę Rosji nad ludnością
prawosławną. Równocześnie przez całe XVII i XVIII stulecie dążono do
całkowitej likwidacji Cerkwi „greckiej” na swym terenie. Wobec fiaska tej
polityki podjęte na Sejmie Czteroletnim próby unormowania statusu Kościoła
prawosławnego okazały się spóźnione i niewystarczające. Zmiana polityki
Rzeczypospolitej wobec ludności prawosławnej, której wyrazem była próba
stworzenia niezależnej struktury cerkiewnej, była rezultatem zaistniałej
sytuacji międzynarodowej i próbą naprawy ustroju kraju. Dostrzeżono
wówczas wielowyznaniowy i wielonarodowy charakter Rzeczypospolitej, dla
której lansowanie jednej religii panującej miało zgubne konsekwencje.
Wnioski z tej polityki wyciągnięto jednak zbyt późno, by przyniosły one
wymierne rezultaty.
Przypisy:
(1) Gazeta Narodowa i Obca, z dnia 16 lipca 1791 r.
(2) Takie wnioski na podstawie analizy polityki Rzeczypospolitej w
stosunku do Cerkwi prawosławnej przedstawił anonimowy autor obszernego
artykułu napisanego z okazji postanowień Kongregacji pińskiej. E.
Sakowicz, Kościół prawosławny w Polsce w epoce Sejmu Wielkiego,
Warszawa 1935, s.211-213.
*CZĘŚĆ
PIĄTA*
Szczególnie trudno jest ocenić rolę Kościoła prawosławnego na ziemiach
dawnej Rzeczypospolitej pod zaborami. Jednoznaczna opinia historiografii
polskiej o wykorzystaniu Cerkwi jako elementu rusyfikacyjnego jest bardzo
krzywdząca. Kościół prawosławny był obecny i podzielił los Polski. To jego
struktury organizacyjne i tradycja uległy likwidacji w pierwszej
kolejności.
Od drugiego dziesięciolecia XIX w. rozpoczął się proces przechodzenia
parafii unickich na prawosławie. Biskupi uniccy przeprowadzali w latach
1818-1834 reformy, które likwidowały różnice między obrządkiem
prawosławnym a unickim. Na nowo wprowadzono do cerkwi unickich ikonostasy
i księgi liturgiczne kanonicznie zgodne z prawosławiem. Jeszcze przed
soborem w Połocku (1839 r.) duchowni greckokatoliccy stanęli przed
alternatywą: albo mieli zostać całkowicie wchłonięci przez Kościół
rzymskokatolicki, albo przyłączyć się do Kościoła prawosławnego. Pierwsze
rozwiązanie oznaczało ich szybką latynizację i polonizację, a drugie
dawało szansę zachowania wschodniej tradycji kościelnej. Rozdźwięk wśród
unitów nastąpił zwłaszcza po powstaniu styczniowym. Jego klęska
przyśpieszyła proces przechodzenia unitów na prawosławie. Świadom
konieczności tej decyzji był twórca synodu zjednoczeniowego Józef
Siemaszko, stojący wówczas w centrum spraw obrządku greckokatolickiego.
Działalność Józefa Siemaszki spowodowała, że sobór biskupów i
duchowieństwa unickiego podjął 12 lutego 1839 r. decyzję o skierowaniu
pisma do Synodu Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego i cara Mikołaja I z
prośbą o przyjęcie ich do Cerkwi prawosławnej. 25 marca 1839 r. Synod
Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego wydał oświadczenie o następującej
treści: „biskupów, duchowieństwo i wiernych do dziś greckounickiej Cerkwi
zgodnie z prawami i przykładami ojców Cerkwi przyjmujemy do naszej
wspólnoty prawosławno-katolickiej, wschodniej, wszechrosyjskiej Cerkwi”.
Greckounickie kolegium nazwano litewsko-białoruskim i podporządkowano
Synodowi. Jego zwierzchnikiem został podniesiony do godności arcybiskupa
Józef Siemaszko. W ten sposób oficjalnie nastąpiło zjednoczenie Kościoła
greckokatolickiego z Cerkwią prawosławną na Białorusi i Litwie.
Powrót unitów do prawosławia odbywał się w zasadzie dobrowolnie, chociaż
występowały również przypadki ingerencji władz carskich w podejmowaniu
decyzji parafian i duchownych unickich w sprawie zmiany wyznania. Powrót
unitów do prawosławia w zaborze rosyjskim zwielokrotnił liczbę wiernych,
duchowieństwa i parafii prawosławnych. Władze były zmuszone do uchwalania
corocznych funduszy na budowę nowych cerkwi, aby zaspokoić potrzeby
religijne ludności. Od 1839 r. prawosławie na ziemiach polskich i
białoruskich zaczyna przyjmować coraz więcej cech prawosławia rosyjskiego
(rozwój kultu świętych rosyjskich, obrzędowości, rosyjskiej architektury
sakralnej).
Odmiennie przedstawiała się sytuacja w zaborze austriackim, gdzie wyznanie
greckokatolickie nadal się rozwijało. Podobna sytuacja wyznaniowa była
również na terenie Królestwa Polskiego. W latach 1815-1830 na całym jego
obszarze dominowała unia. Latynizacja obrządku unickiego była szczególnie
silna i z całą konsekwencją wprowadzono na terenie Królestwa postanowienia
synodu zamojskiego 1720 r. Latynizacja liturgii i obrzędowości odbywała
się przez odprawianie cichych mszy, odmawianie różańca, używanie organów i
dzwonków w czasie nabożeństw. Z cerkwi unickich zaczęły znikać ikonostasy,
pojawiły się natomiast ołtarze boczne, konfesjonały, ławki itp.
Latynizacja łączyła się przeważnie z wprowadzeniem języka polskiego w
nabożeństwach, kazaniach i modlitwach. Duchowieństwo unickie w dużej
części stanowili absolwenci szkół łacińskich, należący często do wyznawców
Kościoła rzymskokatolickiego. W przypadku Kościoła prawosławnego głównym
ośrodkiem, obok cerkwi wzniesionych urzędnikom carskim, pozostawał
monaster św. Onufrego w Jabłecznej. Wkrótce po kasacji unii utworzono w
Cesarstwie Rosyjskim w 1840 r. prawosławne arcybiskupstwo warszawskie,
które objęło swym zasięgiem dawne terytorium Królestwa Polskiego.
Walkę z elementami łacińskimi podjął administrator diecezji chełmskiej
Józef Wójcicki, który zmierzał do likwidacji unii i przyłączenia unitów do
prawosławia. Wójcicki zdawał sobie sprawę z niechęci duchowieństwa wobec
tego typu zmian. Z tego też powodu zaczął sprowadzać duchowieństwo z
Galicji, niechętne wobec wszelkich form latynizacji i polonizacji obrządku
unickiego. Już od połowy XVIII w. rozwijał się wśród księży
grekokatolickich ruch zwany moskalofilski. Byli wśród nich przedstawiciele
hierarchii unickiej skupieni wokół katedry św. Jura we Lwowie(1). W sumie
do diecezji chełmskiej przybyło 51 księży i 60 alumnów, którzy opowiadali
się za powrotem do Kościoła prawosławnego(2).
Józef Wójcicki wydał wiele okólników do duchowieństwa i wiernych
zakazujących używania w cerkwiach unickich języka polskiego, organów,
śpiewania godzinek, odmawiania różańca, gorzkich żalów. Rozporządzenia
administratora diecezji nie były wykonywane przez duchowieństwo i
wiernych. Władze carskie zdecydowały się wówczas na powołanie lojalnego
wobec nich unickiego biskupa chełmskiego, który miał posłuch wśród
wiernych. Po uzyskaniu akceptacji papieża Piusa IX został nim oficjał
archidiecezji unickiej we Lwowie ks. Michał Kuziemski (1868-1871).
Kuziemski był znany z niechęci wobec Polaków i należał do czołowych
postaci ruchu moskalofilskiego. Po konsekracji we Lwowie w 1868 r. przybył
on do Chełma i zakazał uczestniczenia duchownym unickim w nabożeństwach
łacińskich. Łamanie jego zarządzeń groziło konsekwencjami służbowymi i
karami pieniężnymi. Władyka chełmski zakazał wkrótce wszelkich kontaktów z
duchowieństwem łacińskim i polecił podległym mu proboszczom sporządzenie
list unitów, którzy przyjęli obrządek rzymskokatolicki. Biskup Kuziemski
pragnął powrotu pod jego jurysdykcję wszystkich potomków unitów.
Zarządzenia władyki były zgodne z polityką władz rosyjskich.
Ostatecznie likwidacją unii zajął się przybyły z Galicji ks. Marceli
Popiel. Popiel został administratorem biskupstwa chełmskiego i na
polecenie Aleksandra II wydał Okólnik do duchowieństwa unickiego, w
którym polecał od 1874 r. odprawianie liturgii zgodnie z regułą Kościoła
wschodniego. Okólnik miał doprowadzić do całkowitego zerwania ze
zmianami wprowadzonymi przez synod zamojski. Okólnik oczyszczający
liturgię z naleciałości łacińskich był wprowadzany w życie przy poparciu
władz cywilnych. Działania Popiela wywołały konflikty wśród duchowieństwa
i wiernych obrządku unickiego. Dochodziło do starć wiernych z policją
carską i usuwania duchownych z parafii przeciwstawiających się
postanowieniom Okólnika(3). Wprowadzenie w życie Okólnika
stało się wstępem do przyłączenia unitów do prawosławia w 1875 r.
Ostateczne przyłączenie unitów z diecezji chełmskiej do prawosławia
nastąpiło na prośbę części duchowieństwa unickiego decyzją Synodu
Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego 11 maja 1875 r. Wiernych z obszaru
władyctwa chełmskiego włączono do diecezji warszawsko-chełmskiej. Na
biskupa chełmskiego Najświątobliwszy Synod mianował administratora
diecezji chełmskiej ks. Marcelego Popiela. Decyzja Synodu została
zatwierdzona przez cara Aleksandra II. W ten sposób Kościół prawosławny na
terenie Królestwa Polskiego, liczący 42 parafie i 41 tysięcy wiernych,
powiększył się o 267 parafii z 260 tys. wiernych.
W latach 1863-1915 ostatecznie ukształtowała się sieć parafii
prawosławnych. Wielkie zasługi w rozwoju życia duchowego na terenie
diecezji chełmskiej wniósł młody wówczas biskup, późniejszy patriarcha
moskiewski Tichon. Zarządzał on diecezją chełmską w latach 1897-1898.
Pewne zmiany w stosunkach wyznaniowych wprowadził ukaz tolerancyjny cara
Mikołaja II z 1905 r. Część dawnych unitów, głównie z diecezji siedleckiej
i lubelskiej, porzuciło wówczas prawosławie i przystąpiło do Kościoła
rzymskokatolickiego. Ponowna dezorganizacja społeczności prawosławnej
nastąpiła podczas I wojny światowej. Większa część wiernych Kościoła
prawosławnego zamieszkująca wschodnie obszary ziem polskich była
ewakuowana w głąb Rosji. Wraz z wiernymi wyjechało duchowieństwo
prawosławne. Pozostawione świątynie pozostawały bez opieki i stały się
obiektem licznych grabieży i napadów. „Bieżeńcy” przebywający w latach
1915-1922 na terenie Rosji byli świadkami upadku dwóch autorytetów: cara i
cerkwi. Po powrocie do własnych domów zastali nową rzeczywistość. Władze
Rzeczypospolitej traktowały prawosławie jako relikt zaborcy i z niechęcią
odnosiły się do jego wyznawców. Rozpoczął się okres rewindykacji i walki o
prawa do świątyń i monasterów Kościoła prawosławnego, czas wielkiej próby
dla Cerkwi i jej wiernych.
Przypisy:
(1) J. P. Himka, The Greek Catholic Church and Nation-Building in
Galicia 1772-1918, „Harvard Ukrainian Studies”, 1984, vol. 8, nr 3-4.
(2) H. Dylągowa, Unia w
Królestwie Polskim, s. 239.
(3) Tamże, s. 240-242.; Szerzej na ten temat H. Dylągowa, Dzieje unii
brzeskiej, Warszawa 1996, s. 113-150, 158-174.
*CZĘŚĆ
SZÓSTA*
Historia chrześcijaństwa na ziemiach Rzeczypospolitej ukazuje, że na jej
terenie doszło do spotkania dwóch wielkich tradycji religijno-kulturowych:
wschodniej (bizantyjsko-ruskiej) i zachodniej (łacińskiej). Prawosławie
było stałym elementem struktury wyznaniowej kraju, w niektórych jego
regionach religią dominującą. Wschodnia tradycja chrześcijańska
zakorzeniła się we wszystkich formach życia ludności ruskiej i wpłynęła na
oblicze kulturowe wszystkich mieszkańców państwa. W historii wielu narodów
dawnej Rzeczypospolitej prawosławie stanowiło ich podstawową religię,
fundamentalny element ich świadomości, kształtujący rodzimą kulturę i
tożsamość. Prawosławie określiło krąg cywilizacyjno-kulturowy Białorusinów
i Ukraińców. Późniejsze oddziaływanie na te narody innych wyznań i
Kościołów miało drugorzędne znaczenie. Uniwersalistyczny aspekt
chrześcijaństwa, tak istotny w średniowieczu, w dziejach Rzeczypospolitej
doprowadził do wypracowania specyficznej tradycji kulturowo-religijnej,
zwłaszcza na ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego. Ta wielowyznaniowa
tradycja, gdzie prawosławie było naturalnym jej elementem, stanowiła
specyfikę Rzeczypospolitej. Załamanie się tej tradycji po 1596 r.
spowodowało coraz większą dominację Kościoła katolickiego w jego łacińskim
i unickim rycie. Pozbawianie równych praw ludności prawosławnej zawsze
przynosiło Polsce zgubne konsekwencje. Tak było w II Rzeczypospolitej,
kiedy w 1938 r. podjęto próbę wzmacniania polskości przez burzenie
prawosławnych obiektów sakralnych na Chełmszczyźnie i Podlasiu. Jakże
wielkie było przywiązanie Białorusinów i Ukraińców do tradycji
Rzeczypospolitej, kiedy po takich doświadczeniach narody te stanęły
lojalnie w obronie swojej ojczyzny.
Druga wojna światowa wprowadziła nowe zmiany w położeniu i organizacji
Kościoła prawosławnego na ziemiach polskich. W okresie okupacji
niemieckiej na terenie Generalnej Guberni istniały trzy diecezje:
warszawska, chełmska i krakowska. Ziemie polskie znajdujące się w
granicach Związku Radzieckiego weszły w latach 1939-1941 w skład diecezji
mińskiej. Włączona po 17 wrześniu 1939 r. do BSRR Białostocczyzna i
Grodzieńszczyzna stała się miejscem ograniczania możliwości wypełniania
posług religijnych tym razem przez administrację sowiecką. Władzy
radzieckiej nie zależało na rozwoju Kościoła prawosławnego, a bardziej na
ograniczeniu jego roli w społeczeństwie. Deportacjom i wywózkom w głąb
ZSRR była poddana również ludność wyznania prawosławnego wraz ze swym
duchowieństwem. Kolejne zmiany w życiu religijnym nastąpiły w okresie
okupacji niemieckiej. Władze faszystowskie dążące do likwidacji ideologii
komunistycznej zezwoliły na reaktywowanie wielu nowych parafii w ramach
Białoruskiego Kościoła Prawosławnego. W rezultacie od 1941 r. na ziemiach
białoruskich i ukraińskich zostały utworzone z inspiracji niemieckich
władz okupacyjnych cerkwie autokefaliczne, nie uznawane przez patriarchat
moskiewski.
Po zakończeniu wojny zarząd nad Cerkwią prawosławną w nowych granicach
polskiej państwowości objęło Tymczasowe Kolegium Rządzące Polskiego
Kościoła Prawosławnego z biskupem Tymoteuszem (Szretterem) na czele. Pełną
autokefalię Kościół prawosławny w Polsce uzyskał na podstawie dekretu św.
Synodu patriarchatu moskiewskiego z dnia 22 czerwca 1948 r. Pierwszym
zwierzchnikiem Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego był
arcybiskup Tymoteusz, a od 1951 r. metropolita Makary(1). W 1949 r.
powołano trzy biskupstwa: warszawskie, białostocko-gdańskie i
łódzko-wrocławskie. Migracja ludności z województw wschodnich do Polski
centralnej i zachodniej wymusiła nowy podział diecezjalny. W 1952 r.
utworzono cztery diecezje: warszawsko-bielską, białostocko-gdańską,
łódzko-poznańską i wrocławsko-szczecińską. W 1983 r. reaktywowano diecezję
przemysko-nowosądecką, a w 1989 – chełmsko-bełską. Obecnie Polski
Autokefaliczny Kościół Prawosławny liczy sześć diecezji z ponad 250
parafiami, 410 cerkwiami, 8 biskupami, 259 duchownymi i 600 tys. wiernych.
Większość wyznawców prawosławia zamieszkuje wschodnie obszary województwa
podlaskiego, lubelskiego i małopolskiego. Zwierzchnikiem Kościoła
prawosławnego w Rzeczypospolitej jest obecnie metropolita Sawa.
Ważną rolę w życiu Cerkwi prawosławnej w Rzeczypospolitej odgrywają
monastery: żeńskie (Grabarka, Dojlidy, Wojnowo) i męskie (Supraśl,
Jabłeczna, Ujkowice, Saki), wydawnictwa cerkiewne („Cerkiewny Wiestnik”,
„Wiadomości PAKP”, „Żołnierz Prawosławny” itd.). Od 1991 r. status PAKP
reguluje ustawa sejmowa, która umożliwiła działalność Prawosławnego
Ordynariatu w wojsku polskim i katechizację młodzieży w szkołach
państwowych i publicznych.
***
Reasumując trzeba stwierdzić, że Kościół prawosławny w państwie polskim
nie jest jakąś obcą, zewnętrzną naleciałością, jest wyznaniem, które od
dawna ma swoje miejsce w granicach państwa polskiego i jest integralnie
związane z jego dziejami. Dlatego też ma on swoją nie tylko tradycję, ale
też ogromny wkład w kształtowanie współczesnego i dawnego oblicza
Rzeczpospolitej.
Przypisy:
(1) K. Urban, Kościół prawosławny w Polsce 1945-1970, Kraków 1996,
s. 41-82; Tenże, Kościół prawosławny w Polsce w latach 1944-1956,
Kraków 1998.
Powyższy artykuł, udostępniony przez autora - prof. Antoniego Mironowicza,
został podzielony na sześć części, które obejmują następujące okresy
historyczne:
CZĘŚĆ PIERWSZA - Początki
Państwa Polskiego i panowanie Piastów,
CZĘŚĆ DRUGA - Panowanie
Jagiellonów,
CZĘŚĆ TRZECIA - Od Unii
brzeskiej do pocz. XVIII w.,
CZĘŚĆ CZWARTA - Wiek XVIII,
CZĘŚĆ PIĄTA - Rzeczpospolita
pod zaborami,
CZĘŚĆ SZÓSTA - Wiek XX.
Na podstawie www .cerkiew.pl
|
|